Prace przy dachu prezbiterium trwają od połowy maja. Rusztowanie stanęło od strony południowej, stara dachówka została zdjęta, a konserwator obejrzał odsłoniętą więźbę.
Wiadomość jest dobra: do wymiany kwalifikuje się siedem belek, a nie dwanaście, jak zakładał kosztorys. Pozostałe wymagają wyłącznie impregnacji. Oznacza to oszczędność około dwudziestu ośmiu tysięcy złotych, które przeznaczymy na naprawę rynien i obróbek blacharskich — pierwotnie miały poczekać do następnego etapu.
Przy okazji odkryto ciekawostkę. Na jednej z belek zachował się wyryty napis z datą 1897 i trzema nazwiskami — prawdopodobnie cieśli, którzy naprawiali dach pod koniec dziewiętnastego wieku. Konserwator zdecydował, że belka zostanie na miejscu, a napis zostanie zabezpieczony. Zdjęcia pokażemy w galerii.
Nowa dachówka jest już zamówiona; układanie zaczniemy w lipcu. Prace mają się zakończyć przed odpustem sierpniowym.
Wejście boczne od strony plebanii pozostaje zamknięte do końca remontu. Prosimy o ostrożność w pobliżu rusztowania i o to, żeby dzieci nie bawiły się na wygrodzonym terenie.